Rudawy Janowickie jakich nie znacie.

Rudawy Janowickie to kraina dolin pełnych słonecznego blasku, szumiących strumyków toczących swoje rześkie, lodowe tonie wśród splątanej zieleni soczystych traw, to kraina majestatycznych lasów i legend drzemiących w skałach… To raj dla wspinaczy, znaczących swoje pajęcze szlaki białym pyłem magnezji, to raj dla rowerzystów i wędrowców, chcących przesiąknąć balsamicznym powietrzem prawdziwego lasu… Daj się pocałować wiatrowi na Krzyżnej Górze, a zapragniesz tu wrócić….

Odwiedź Zamek Bolczów zbudowany w drugiej połowie XIV wieku przez rycerza Bolicza, dworzanina z rodu książąt świdnicko-jaworskich. Zamek ten przez wieki wielokrotnie zdobywany i niszczony kryje w sobie wiele tajemnic i legend. Jedna z nich opowiada o duchu niesprawiedliwie zamordowanego husyckiego kapelana, który spaceruje nocą po murach zamkowych.

Zaglądnij w okna Skalnych Bram do doliny Janówki, magicznego miejsca w sercu Rudaw. Jest to ostoja dawnego dolnoreglowego lasu. Nad Janówką wznoszą się ogromne iglice i baszty skalne, często noszące własne nazwy, np. Skalny Most czy Piec. Asumpt nazwie dały wydarzenia związane z wojną 30-letnią, podobno pod skałami chronili się chłopi nękani przez pożogę wojny.

Starościńskie Skały na Lwiej Górze – wiele mogą powiedzieć o przepięknej księżnej Mariannie z Karpnik, wszak jedna ze skał od 1824 r. nosiła jej imię. To tu księżna rozkochana w rudawskich pejzażach postawiła żeliwnego lwa, aby strzegł całej kotliny, niechlubnie w późniejszych czasach strąconego podczas zakładu dwóch chłopów o to, czyj koń jest silniejszy. Wagę lwa szacowano na około 300 kg! Starościńskich Skał już tylko krok do Piekliska, gdzie wśród skał odbywały się tajne nabożeństwa ewangelickie zwane przez katolików „diabelskimi”.

Wejdźmy w Góry Sokole, gdzie w drewnianym „szwajcarskim” schronisku możemy zregenerować siły po trudach całodziennej wędrówki. Dalej na Husyckie Skały, na których przed wiekami uciekający nocą z pobliskiego zamku husyci pobłądzili drogę i spadli w przepaść. Stamtąd już krok na szczyt Krzyżnej Góry. To magiczne miejsce z ruinami średniowiecznego zamku i żeliwnym siedmiometrowym krzyżem, któy był  prezentem ofiarowanym przez bratową króla Prus Wilhelma – księżną Mariannę w 1832 r. Podarunek ten, według nieistniejącej już inskrypcji, stanowi swoiste „Krzyża błogosławieństwo dla Wilhelma, jego potomnych i całej doliny.”

"Bellevue" czyli "Piękny Widok" – tak dawniej nazywano Sokolik, drugi z bliźniaczych szczytów Sokolich Gór. „Drapieżny” charakter góry podkreślają dwie szczytowe skały, przypominające sokoła zrywającego się do lotu.

Nie zwlekaj więc tylko wybierz się w krainę, której nie znajdziesz w żadnym zakątku świata.

Tekst i opracowanie:

Damian Sadowski

Foto:

Damian Sadowski